Herba nasturtii czyli ziele rukwi wodnej
Zakochałam się na nowo!
Tym razem odkryta na Gomerze – Sopa de verduras, czyli warzywna zupa, ale tu właśnie gotowana z rukwi wodnej. Trochę wyglądem przypomina szczawiową, ale działanie jest inne. Ma smak gorzki, wiec świetnie drenuje, o czym pisałam już w smakach. Jest termicznie ciepła – nawet surowa !
Odżywia nasze Xue – to na przykład dla tych zmęczonych lub z brakiem pamięci. Transformuje zimny śluz, jak i wilgotność z zatok przynosowych i z całego obiegu płuc. Czyli infekcje górnych dróg oddechowych. Z dolnego ogrzewacza odprowadza wilgotność, czyli świetna na zapalenia pęcherza lub prostaty.
Surowa ma ogrom witamin w sobie, Ci którzy mają wyciskarki na pewno znają działanie rukwi.
Suszony surowiec przeznaczony jest do odwarów wodnych i jest stosowany w mieszankach ziołowych.
Wzmacnianie Qi śledziony i odprowadzanie zimnej wilgotności ze środkowego ogrzewacza, czyli działa dla nas na tzw. ogólne osłabienia / zmęczenia przez wzdęcia do infekcji Helicobacter pylori (uwaga przy chorobach wrzodowych, bo z racji swojej termiki dobrze jest dobrać chłodne zioło dla ochrony błony śluzowej żołądka).
Ma dobre działanie przy chorobach związanych z tarczycą (oczywiście w mieszankach z innymi ziołami), jak i dobre działanie zmniejszające ryzyko raka żołądka oraz właściwości bakteriobójcze.
Rukiew też dostępna jest jako suplement, ale tu – jak zawsze – uwaga na skład. Czytajcie etykiety!
U nas można ją jeść i pić i podziwiać mniej więcej od maja i dość krótko niestety. Natomiast tam, gdzie ciepło i słońce i wilgotność i wszystko pięknie rośnie zdrowe i wielkie i radosne, np. La Gomera – Raj na Ziemi. Tam, gdzie palma obok sosny rośnie.

Dodaj komentarz