Pięć smaków wg TCM
Smak słodki
To smak, który bardzo lubi nasza śledzona. To między innymi kraina dyni – gotowana, pieczona, sparzona.
Smak słodki wzmacnia, buduje oraz uzupełnia tkanki i płyny, odżywia, uspokaja nerwy, ale też dodaje ciała. Smak słodki mają też np. ziemniaki, bataty oczywiście, kasza sorgo, owies, masło, lukrecja. To tzw. zdrowy słodki.
Smak ostry
Unosi, uwalnia, otwiera powierzchnię. Jest rozgrzewający, działa napotnie i ma działanie przeciwpasożytnicze, czyli np. czosnek, chilli, szczypior, imbir i nalewki ziołowe. Smak ostry aromatyczny np. pobudza krążenie i tu królują zioła: tymianek, rozmaryn, kolendra, goździk. Smak ostry, acz chłodny, czyli brokuł, rzodkiew, surowa kalarepa, mięta pieprzowa, ostudzi nas.
Smak kwaśny
Jest chłodzący – nawilża, nawadnia, ściąga do wewnątrz, chroni energię przed wytraceniem, pobudza wydzielanie soków trawiennych. Oczywiście jest dobrym towarzyszem innych smaków. Czuć go najlepiej w kiszonkach, warzywach i owocach, prawie niewyczuwalny w czarnej herbacie, a jednak właśnie tam jest. Idąc na wojnę lub… hmmm;) na klasówkę, najlepiej wciągnąć talerz dobrej, kwaśnej ogórkowej!!!!
Nie zginiemy!
Smak słony
Jak sól gorzka czy kłodawska, słona woda czy warzywa morskie – wodorosty – ma działanie chłodzące. Słynne gorące kąpiele z solą wcale nie rozgrzewają naszego wnętrza, a jedynie rozmiękczają powierzchnię i wprowadzają wilgotność, czyli w efekcie jest nam jeszcze bardziej zimno.
Smak słony działa też: rozluźniająco, porusza ku dołowi, zmiękczająco na wszelkie stwardnienia, nawilża suchość.
Czyli: woda morska do udrażniania nosa jest jak najbardziej pomocna. Przy pełności brzucha, zatruciach z zatwardzeniem – na pewno woda z solą poruszy i pomoże w wypróżnieniu, przynosząc ulgę. Sól na powierzchni rozmiękczy i rozluźni skórę doskonale, a wodorosty odgrywają niebagatelną rolę we wspomaganiu leczenia chorób, np. autoimmunologicznych z guzkami.
Smak gorzki
To przemiana ognia. Smak o naturze Yin, który ochładza gorąco, osusza flegmę i wilgotność (ważne, by nie stosować go, gdy w organizmie brakuje soków). Pobudza trawienie, tłucze pasożyty te jelitowe i stąd cudowne działanie wrotyczu. Gorzki pomaga też w regulacji cholesterolu, czyli drenuje, tym samym zalecany dla mięsolubnych. Gorzki zapobiega zapaleniom i pomaga hamować krwawienia. Kieruje energię w dół, co pomaga w wypróżnieniu.
Pamiętajmy, że osoby słabe już może osłabić jeszcze bardziej. Niektóre produkty gorzkie (zwłaszcza napoje zawierające kofeinę, czyli kawa i herbata) mają silne działanie wysuszające! Nie wolno z nimi przesadzać, bo w nadmiarze doprowadzić mogą do niedoboru krwi oraz Yin, czyli też nadmiaru gorąca, co objawia się zaburzeniami snu, niepokojem, stresem i prowadzić może nawet do zawału mięśnia sercowego.
Tu też rozróżnienie na termikę gorzkiego jest istotne. Smak gorzki ciepły powoduje osuszanie zimnej wilgotności i śluzu, a gorzki zimny działa przeciwzapalnie, uspokaja serce, wyprowadza gorącą wilgotność oraz działa moczopędnie, odkażająco i przeczyszczająco. Gorzkie są przyprawy jak liść laurowy, majeranek, kozieradka i z mięs np. baranina. Sałatowo to cykoria, rukola, endywia. Oraz oczywiście czarna kawa i herbata czarna czy też zielona. Oraz piwo, to prawdziwe z chmielu:), wrotycz czy piołun, jak również kwiat jaśminu powalający zapachem.

XMC.pl
Służysz społeczności blogowej, pięknie przy tym składasz frazy, przyjmij najszczersze wdzięczności moich wyrazy 🙂